poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Serum do ciała

Ostatnio trochę się obijam, ale poniedziałek to dobry dzień na zaczynanie wszystkiego, a jeszcze jako pierwszy dzień nowego miesiąca to podwójny mały Nowy Rok. 

Po wykorzystaniu drugiego opakowania regenerującego mleczka do ciała Garniera (nie zachwycił), postanowiłam wypróbować coś nowego. Po półgodzinnym kucaniu w Rossmannie i czytaniu etykiet balsamów, wybrałam serum do ciała z Bielendy z serii algi morskie. Pokładałam w nim wielkie nadzieje i się nie zawiodłam!
*produkt bardzo dobrze nawilża i zmiękcza skórę (nakładam wieczorem, a rano nadal można poczuć, że skóra jest nim pokryta),
*jest wydajny (używam codziennie od ok. 2 miesięcy i nadal nie widać dna),
* szybko się wchłania (olej kokosowy to była prawdziwa męka),
*bardzo łatwo się rozprowadza na skórze,
*skład średni (masło shea, emolienty, parafina, ekstrakt z alg i sól morska),
*pięknie pachnie (słodko, uzależnia),
*polska firma,
*cena (ok. 16zł za 200ml produktu),
*dostępność
Zastanawiałam dlaczego ten kosmetyk jest określony jako serum, a nie masło do ciała. Wynika to z bardziej treściwego składu, mimo kremowej konsystencji. Warto wypróbować.
 
Skład: Aqua (Water), Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Ethylhexyl Stearate, Lasemul 92 N 40, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Cetearyl Alcohol, Glycerin, Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Algae Extract, Hydrolyzed Corallina Officinalis Extract, Propylene Glycol, Spirulina Maxima Extract, Sea Salt Extract, Sodium Stearoyl Glutamate, Sodium Polyacrylate, Mannitol, Cellulose, Tocopheryl Acetate, Hydroxypropyl Methylcellulose, Tocopherol, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, Citral, Citronellol, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxyaldehyde, Limonene, Linalool, Hexyl Cinnamal, CI 77289 (Chromuim Hydroxide Green).

5 komentarzy:

  1. Szkoda, że chwilowo nie ma mnie w Polsce bo chętnie bym ten produkt kupiła. Swoją drogą, czy widzę zegarek Korsa z serii Runway ? ;) Mam taki sam model z tym, że tarczę koloru czekoladowego.

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie muszę mu się przyjrzeć w drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czeka na mnie w zapasach - obecnie używam olejku-mleczka z tej samej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam mleczy olejek do ciała z tej serii i byłam nim zachwycona :) Bardzo możliwe, że za jakiś czas skuszę się właśnie na serum :)

    OdpowiedzUsuń